Karpacz - Relacja do Karpacza.
Byłem zawsze bardzo zapracowany. Jeździłem pociągami kilkadziesiąt lat. Często przyjeżdżałem do Karpacza z rannym pociągiem, oczywiście służbowo. Byłem z wrocławskiej załogi, więc, gdy obsługiwałem pociąg relacji Warszawa Wschodnia - Szklarska Poręba Górna to jako jedyny z załogi wysiadałem w Jeleniej Górze, aby obsłużyć pociąg relacji Jelenia Góra - Karpacz - Jelenia Góra. Potem czasem robiłem jeszcze po południu, ale najczęściej wysyłano mnie na kolejny pociąg do Wrocławia. Szczególnie lubiłem podziwiać Karkonosze w trzech miejscach. Na trasie w okolicy Małkowa, Wojanowa i w Szklarskiej Porębie. Miałem nawet mapę i poznałem wiele szczytów i przełęczy karkonoskich. Czasem jako dobry konduktor udzielałem informacji nie tylko kolejowych. Jakieś dwa-trzy lata przed emeryturą jeden kolega kolejarz z Warszawy, którego często widziałem w pociągu namówił mnie na wyjazd z rodziną w góry na weekend. Oczywiście wybrałem za jego namową
Karpacz i Śnieżkę. Ośrodek Stokrotka był pierwszym w jakim mieszkałem. W Karpaczu było super !

Warto zobaczyć: