Niechorze - Gapiostwo.
Niezwykłe przygody zawsze mnie nie odpuszczały w czasie pobytu w Niechorzu. Pamiętam jak pierwszy raz jadąc autobusem ze Szczecina w kierunku Kołobrzegu przespałem Niechorze. Po nocnej jeździe zatłoczonym pociągiem, w którym pół nocy stałem, a drugie pół czuwałem, żeby mnie nie okradli. Rankiem wsiadłem do przytulnego autobusu z zamiarem dojechania do Niechorza i rzeczywiście dojechałem nawet dalej, bo do Kołobrzegu. Kumpela czeka na kwaterze, a ja siedzę teraz w Kołobrzegu.
Niechorze nawiedziłem po południu.
